Walenty ale czy Święty ?
Przez jednych ukochane, przez drugich nie lubiane, okrzyknięte wręcz za kolejny przejaw amerykanizacji Europy. Prawdą jest, że wyjątkowo hucznie obchodzą je Amerykanie. Ale skąd naprawdę się wzięły i co oznaczają tak popularne w ostatnich latach walentynki ?
Teorii jest wiele
Według jednej z nich w III w.n.e żył Walenty, którego męczeńską śmierć datuje się właśnie na 14 lutego. Walenty wbrew rozkazom cesarza rzymskiego Claudiusza II dawał młodym ludziom potajemne śluby. Żonaci mężczyźni niechętnie wstępowali do armii, z czego cesarz nie był zadowolony. Walenty za swe czyny został skazany i stracony, lecz przed śmiercią (14/2/270) przekazał, córce więziennego dozorcy kartkę, na której napisał „Od twojego Walentego”. Do dziś jest to najczęściej używany zwrot, szczególnie w Ameryce.
W 496 roku, ówczesny papież - Gelasius, ustanowił Walentego patronem zakochanych, który to tytuł odebrał mu w 1969 Paweł VI.
Inni doszukują się historii walentynek w także w czasach rzymskich, ale za ich korzenie uznają, poświęcone bogowi Funowi, święto płodności - Lupercalia. Kapłani Fauna poświęcali w tym dniu kozę na znak płodności i psa na znak oczyszczenia. Potem rzymskie panny wypisywały na tabliczkach swoje imiona i wrzucały do urny, z której następnie losowali je kawalerowie. Często te randki w ciemno kończyły się małżeństwem. Zwyczaj, mimo sprzeciwów kościoła, przetrwał miejscami do XVIII wieku, a dziś niektórzy twierdzą, że właśnie on dał początek współczesnym walentynkom. Tylko teraz tabliczki zastąpiły drukowane kartki, których nie losuje się w ciemno, a wysyła pocztą. A może nawet maile lub sms-y?
Prezenty, listy i symbole
Wymiana małych podarunków lub ręcznie pisanych kartek stała się bardzo popularna w XVII wieku. Listy miały wtedy szczególnie osobisty charakter. Często pisane były wierszem, którego pierwsze słowa tworzyły imię ukochanej osoby, czasami teks był wytłaczany lub dziurkowany ostrym przedmiotem. Inne miały formę obrazka, wycinanki albo rebusu, w którym niektóre słowa zastępowano barwnymi ilustracjami.
Pod koniec XVIII wieku kartki robione ręcznie wyparły te - drukowane. Pierwsze drukowano czarnym tuszem, a następnie ręcznie kolorowano. Niektóre dodatkowo ozdabiano koronkami lub wstążkami. W XIX wieku wprowadzono papierowe koronki i wszystkie karki były już w całości drukowane.
Bardzo oryginale walentynki robili marynarze. Zbierali oni duże muszle, które zdobili rzeźbiąc na ich powierzchni serca i kwiaty. Tak powstawały piękne szkatuły, w których panie mogły trzymać swoje skarby.
Obecnie jako wyraz uczuć, oprócz liścików przekazywane są także czekoladki i inne słodycze, zwłaszcza jeżeli ich pojemniki mają kształt serca. We Włoszech, szczególnie w lutym, specjalnie produkowane i sprzedawane są tzw. czekoladki Baci, czyli całuski. Oprócz kartek i słodyczy walentynkowym prezentem są oczywiście kwiaty. Szczególnym uznaniem cieszą się wtedy czerwone róże. Kolor ten symbolizuje serce. Kojarzony jest z ciepłym i szczerym uczuciem. Ozdobą listów są natomiast prawdziwe dziergane koronki – symbol, który przetrwał do dziś z czasów, kiedy damy upuszczały haftowane ręcznie chusteczki, by poderwać rycerza. Symbolami tego święta są też gołąbki, papużki nierozłączki, kokardki, pluszowe serca i brylanty, a wszystko to (no może za wyjątkiem brylantów....) do nabycia w Dolnośląskim Centrum Hurtu Rolno-Spożywczego S.A.